Trzy strachy

KASZUBSKI UNIWERSYTET LUDOWY

Rozmowa z prof. Cezarym Obrachtem-Prondzyńskim w Magazynie „Teraz Polska”

Kamil Broszko: Kim są Kaszubi? Co ich wyróżnia?
Cezary Obracht-Prondzyński: Kiedyś koleżanka zaprosiła mnie do szkoły, w której pracowała, na spotkanie z dziećmi. To była szkoła podstawowa w małej wsi pod Wejherowem. Nie zapomnę tej wizyty, bo była jedną z trudniejszych. Musiałem w prosty sposób wyjaśnić tak trudne sprawy jak historia i tożsamość Kaszubów. Było to bardzo specyficzne przeżycie, ale oczywiście dosyć ważne, bo dotykało tego, kim w ogóle są Kaszubi – problemu ich tożsamości. A pytanie krąży właściwie od 200 lat. Nie tylko w świecie nauki, ale i w debacie publicznej.

Gdyby ktoś przyjechał na Kaszuby, na przykład z Gdańska do mojego Bytowa, żeby znaleźć jakieś wyróżniki zewnętrzne, to z pewnością natrafiłby na nie w przestrzeni. Zobaczyłby choćby czarno-żółte flagi, gryfy i napisy po kaszubsku. Na pewno przy wjeździe do różnych miejscowości zauważyłby podwójne nazwy na tablicach. Tych zewnętrznych przejawów kaszubszczyzny mamy tutaj całkiem sporo. Pewnie spotkałby się także z folklorem. Może trafiłby też do jakichś instytucji kultury – na Kaszubach jest ich dużo.

Natomiast gdyby przyjrzał się ludziom, to nie dostrzegłby żadnego zewnętrznego symbolu kultury kaszubskiej, bo na co dzień nie chodzimy w strojach regionalnych. Takich strojów zresztą kiedyś nie było. Obecny strój, folklorystyczny, jest strojem świetlicowym, opracowanym w latach 30. i 50. XX w. Dopiero gdyby ktoś tutaj posiedział dłużej, to miałby szansę zetknąć się z odrębnością językową, jednak musiałby wiedzieć, gdzie i kogo słuchać. Na pewno język jest symbolem naszej odrębności, inności (…)

Zapraszamy do lektury. Cała rozmowa dostępna tutaj